Zajęcia pilates na matach w plenerze, w parku miejskim
Eventy i warsztaty

Pilates w plenerze: zajęcia w parku i na plaży

Zajęcia poza salą to dobra promocja studia latem, ale wymagają innego przygotowania niż zwykły trening: zgody na teren, plan na złą pogodę i sprzęt, który da się rozstawić w kilka minut.

Zajęcia w parku albo na plaży to jeden z najprostszych sposobów, żeby pokazać studio osobom, które nigdy nie przekroczyły jego progu. Otwarta przestrzeń, dobra pogoda i inny rytm treningu przyciągają ludzi, którzy na standardowe zajęcia w sali nie zdecydowaliby się od razu. To też realna zmiana formatu - kilka elementów, które w studiu są oczywiste, w plenerze trzeba przemyśleć od nowa.

Wybór miejsca i zgody

Teren, na którym chcesz prowadzić zajęcia, prawie zawsze ma swojego zarządcę - park miejski podlega zwykle zarządowi zieleni albo urzędowi miasta, plaża może być zarządzana przez gminę, a czasem przez odrębnego zarządcę terenu (np. przy plażach strzeżonych). Zanim zaplanujesz cokolwiek innego, ustal, kto zarządza konkretnym miejscem i jak wygląda tam procedura zgłoszenia zajęć.

Jak zwykle wygląda taki mechanizm

Park czy plaża nie należą wyłącznie do grupy, nawet jeśli teren został wcześniej zgłoszony.

W większości miast trzeba złożyć wniosek do zarządcy terenu z podaniem terminu, godziny, przybliżonej liczby uczestników i charakteru wydarzenia. Przy większych grupach lub cyklicznych zajęciach zarządca może dodatkowo wymagać innych formalności, w tym związanych z bezpieczeństwem zgromadzeń. Zasady różnią się między miastami i między konkretnymi terenami, dlatego zawsze sprawdź aktualne przepisy i procedury obowiązujące w danym miejscu, najlepiej bezpośrednio u zarządcy terenu, zanim zaczniesz promować wydarzenie.

Rozstawienie mat zajmuje więcej czasu niż w sali - warto zaplanować na to dodatkowe minuty

Pogoda i plan B

Pogody nie da się zaplanować, ale da się zaplanować reakcję na nią. Warto ustalić z wyprzedzeniem prosty próg decyzyjny - na przykład informację o odwołaniu lub przeniesieniu zajęć wysyłaną uczestnikom najpóźniej kilka godzin przed startem, w oparciu o aktualną prognozę. Sam upał to osobny temat: w gorące dni sensowniejsza bywa wcześniejsza pora poranna niż środek dnia.

  • Miej gotową salę zastępczą w studiu na wypadek deszczu, nawet jeśli plan zakłada plener - to najprostszy wariant B.
  • Ustal jeden kanał informowania o zmianach (np. wiadomość SMS lub grupa w komunikatorze), żeby uczestnicy nie musieli szukać informacji w kilku miejscach.
  • Przy silnym wietrze rozważ odwołanie, nie tylko z komfortu ćwiczących - lekki sprzęt i maty łatwo się przemieszczają.

Nagłośnienie i sprzęt

W otwartej przestrzeni głos prowadzącego ginie znacznie szybciej niż w sali z dobrą akustyką, a przy większej grupie i wietrze może być słabo słyszalny już po kilku metrach. Przenośny głośnik bateryjny z mikrofonem to praktycznie konieczność przy grupach powyżej kilkunastu osób.

  • Maty dla uczestników (własne lub do wypożyczenia na miejscu) i coś do ich przewiezienia na teren.
  • Przenośny głośnik z mikrofonem, naładowany zapasowy akumulator.
  • Woda, osłona przeciwsłoneczna dla prowadzącego, podstawowa apteczka.
  • Coś do wyznaczenia granic strefy ćwiczeń, jeśli teren jest ogólnodostępny (np. taśma lub pachołki).

Dzień zajęć w praktyce

Warto przyjechać wcześniej niż na zajęcia w studiu - rozstawienie sprzętu, sprawdzenie nagłośnienia i wyznaczenie miejsca dla grupy trwa dłużej niż otwarcie drzwi sali. Dobrze sprawdza się też krótkie przypomnienie na starcie o obecności innych osób korzystających z tej samej przestrzeni publicznej - to naturalny element bezpieczeństwa i kultury w miejscu ogólnodostępnym.

Krótka relacja z zajęć pilates w plenerze - atmosfera grupy, ujęcia z ćwiczeń na matach na tle zieleni
O autorze

Ola Nowicka

Fizjoterapeutka i instruktorka pilatesu, pracuje z kobietami w ciąży i po porodzie. Łączy wiedzę kliniczną z praktyką na macie. Na blogu pisze o oddechu, bezpieczeństwie i mądrej progresji.

Czytaj dalej